Neonikotinoidy a osyp pszczół – co mówi nauka i prawo unijne

Neonikotynoidii to dziś jeden z najbardziej kontrowersyjnych tematów na styku rolnictwa, chemii i ochrony środowiska. Z jednej strony są to insektycydy niezwykle skuteczne w zwalczaniu szkodników upraw, z drugiej – substancje, które zdaniem dziesiątek niezależnych badań naukowych przyczyniają się do masowego wymierania pszczół i innych owadów zapylających. Spór między agrobiznesem, nauką i regulatorami trwa od ponad dwóch dekad i nie jest jeszcze rozstrzygnięty.

Czym są neonikotynoidii i dlaczego są tak powszechne

Neonikotynoidii to klasa insektycydów syntetycznych działających na nikotynowe receptory acetylocholinowe (nAChR) w układzie nerwowym owadów. Ich nazwa pochodzi od nikotyny – naturalnego alkalioidu działającego podobnie, lecz neonikotynoidii wiążą się z receptorami selektywnie i z wielokrotnie wyższym powinowactwem, co czyni je zabójczo skutecznymi w bardzo niskich stężeniach.

Do grupy neonikotynoidów należy siedem głównych substancji czynnych: imidakloprid, klotianidyna, tiametoksam, acetamipryd, tiaklopryd, nitenpyram i dinotefuran. Pierwsze trzy są najbardziej znane i najszerzej stosowane – a zarazem najbardziej restrykcyjnie uregulowane w UE. Acetamipryd i tiaklopryd uznawano przez lata za mniej szkodliwe dla pszczół, jednak i one podlegają dziś rosnącej presji regulacyjnej.

Popularność neonikotynoidów wynika z ich wyjątkowych właściwości aplikacyjnych. Jako substancje systemiczne wnikają w tkanki rośliny i rozkładają się po całym organizmie – co oznacza, że wystarczy jednorazowe zaprawienie nasion przed siewem, by przez całą wegetację roślina była chroniona od wewnątrz, bez konieczności wykonywania wielu oprysków nalistnych. Ta właściwość jest jednocześnie źródłem największego zagrożenia dla pszczół.

Mechanizm toksycznego działania na pszczoły

Aby zrozumieć, dlaczego neonikotynoidii są tak groźne dla pszczół, trzeba sięgnąć do neurobiologii. Receptory nAChR u owadów są zlokalizowane w centralnym układzie nerwowym i kontrolują niemal wszystkie funkcje życiowe – ruch, orientację, uczenie się, zachowania społeczne i odruchy pokarmowe.

Neonikotynoidii łączą się z tymi receptorami trwale i nieodwracalnie – w odróżnieniu od acetylocholiny, która po przekazaniu impulsu nerwowego jest rozkładana. W wyniku ciągłej stymulacji receptor ulega przeciążeniu, co prowadzi do paraliżu i śmierci owada przy dawkach lethalnych. Jednak to, co okazało się szczególnie alarmujące dla naukowców, to działanie sublethalne – dawki wielokrotnie niższe od śmiertelnych wywołują trwałe, choć nienatychmiastowe uszkodzenia.

Pszczoła pobierająca nektar lub pyłek zawierający stężenia neonikotynoidów typowe dla upraw polowych nie ginie natychmiast – ale doznaje trwałego uszkodzenia układu nawigacyjnego, utraty zdolności do komunikacji tańcem wywijanym, zaburzeń pamięci przestrzennej, osłabienia odporności i skrócenia czasu życia. Efektem populacyjnym jest stopniowe, niepozorne wymieranie rodziny, często bez masowego osypu, który alarmowałby pszczelarza.

Przełomowe badania naukowe – co udowodniła nauka

Przez pierwsze lata po wprowadzeniu neonikotynoidów producenci (Bayer i Syngenta) argumentowali, że stężenia substancji w nektarze i pyłku są zbyt niskie, by wyrządzić realną szkodę. Seria przełomowych badań przeprowadzonych w rzeczywistych warunkach polowych obaliła ten argument.

W 2012 roku Gill, Ramos-Rodriguez i Raine opublikowali w prestiżowym piśmie Nature badanie wykazujące, że łączna ekspozycja na imidakloprid i lambda-cyhalotrynę poważnie upośledza zarówno osobnicze, jak i kolonijne funkcje rodzin pszczelich. Pszczoły narażone na kombinację tych substancji były o 61% mniej skuteczne w zbieraniu pożytku i wykazywały znacząco wyższy wskaźnik śmiertelności robotnic. Był to jeden z pierwszych dowodów na to, że efekty łączne mieszanin pestycydów są wielokrotnie poważniejsze niż wynikałoby z osobnej oceny substancji.

W 2017 roku Woodcock i współpracownicy opublikowali w Science wyniki pierwszego ogólnoeuropejskiego badania polowego, finansowanego częściowo przez samą branżę agrochemiczną. Badanie przeprowadzone na polach rzepaku w Wielkiej Brytanii, Niemczech i na Węgrzech wykazało, że ekspozycja na klotianidynę i tiametoksam zmniejszyła szansę pszczół na przetrwanie zimy w Wielkiej Brytanii i na Węgrzech, a u trzmieli i dzikich pszczół – ograniczyła liczbę królowych. Wyniki te stały się podstawową naukową przesłanką do pełnego zakazu stosowania tych substancji w uprawach polowych.

Subletalne efekty – niewidzialna epidemia

Najtrudniejszym do udokumentowania, a zarazem najpoważniejszym skutkiem ekspozycji na neonikotynoidii jest ich subletalne działanie chroniczne. Pszczoły nie giną masowo w ciągu dni – zamiast tego rodzina powoli i niepostrzeżenie słabnie, a pszczelarz przypisuje straty innym przyczynom.

Dokumentacja naukowa sublethalnych efektów obejmuje: zaburzenia tańca wywijanego – pszczoły narażone na imidakloprid komunikują informacje o pożytku z mniejszą precyzją, co skutkuje mniejszą liczbą rekrutowanych zbieraczek; upośledzenie nawigacji – po podaniu pszczołom syropu z imidaklopridem tylko około 30% osobników odnajdywało drogę powrotną do gniazda; immunosupresję – neonikotynoidii blokują enzymy odpornościowe, czyniąc pszczoły wielokrotnie bardziej podatnymi na nosemozę, wirusy i inne patogeny.

Badania z 2025 roku opublikowane przez zespół z Queen Mary University wykazały, że wpływ tych toksyn na organizm trzmieli i pszczół jest tkankoswoiście zróżnicowany – różnie oddziałują na komórki mózgu, nóg i cewek Malpighiego pełniących funkcję nerek. Odkrycie to podważa dotychczasowe metody oceny ryzyka, które skupiały się głównie na ogólnoustrojowej toksyczności, nie uwzględniając selektywnych uszkodzeń narządowych.

Legislacja unijna – od częściowego zakazu do zakazu całkowitego

Historia regulacji unijnych dotyczących neonikotynoidów to historia stopniowego zaostrzania przepisów pod presją nauki, organizacji ekologicznych i pszczelarzy – przy silnym lobbingu ze strony przemysłu agrochemicznego.

Grudzień 2013 – pierwsze ograniczenia: Komisja Europejska na podstawie rozporządzenia nr 485/2013 wprowadziła częściowy dwuletni zakaz stosowania imidakloprydu, tiametoksamu i klotianidyny w uprawach atrakcyjnych dla pszczół (rzepak, kukurydza, słonecznik). Zakaz nie obejmował wszystkich zastosowań i dotyczył jedynie wybranych preparatów.

Maj 2018 – zakaz rozszerzony: Rozporządzenia Wykonawcze Komisji UE nr 2018/783, 2018/784 i 2018/785 rozszerzyły zakaz na wszystkie zastosowania zewnętrzne (polowe) tych trzech substancji, z wyjątkiem stosowania w szklarniach stałych. To był przełom – praktycznie eliminował legalne stosowanie tych insektycydów na polach otwartych.

Styczeń 2020 – zakaz tiakloprydu: Komisja cofnęła zatwierdzenie czwartego neonikotynoidu – tiakloprydu – z powodu obaw dotyczących nie tylko pszczół, ale też ryzyka dla zdrowia człowieka (potencjalne właściwości endokrynne). Zakaz wszedł w życie od połowy 2020 roku.

Luka w prawie – derogacje i nowe substancje

Mimo formalnego zakazu, neonikotynoidii wciąż trafiały na europejskie pola przez dwa mechanizmy obejścia zakazów, które budziły poważne zastrzeżenia środowisk pszczelarskich i ekologicznych.

Pierwszym mechanizmem były derogacje na podstawie art. 53 rozporządzenia nr 1107/2009 – tzw. zezwolenia kryzysowe wydawane przez krajowych ministrów rolnictwa w sytuacji nadzwyczajnego zagrożenia upraw. Wielokrotnie korzystały z nich Finlandia, Rumunia, Belgia, Holandia i – przy nacisku ze środowisk rolniczych – Polska w 2019 roku. Zezwolenia te formalnie obowiązują przez 120 dni i dotyczą konkretnych preparatów do zaprawiania nasion, nie oprysków nalistnych.

Drugim mechanizmem jest zastępowanie zakazanych substancji nowymi, formalnie niezaklasyfikowanymi jako neonikotynoidy, ale działającymi na te same receptory w układzie nerwowym. Sulfoksaflor i flupyradifuron (butenolid, inna klasa chemiczna) wykazują analogiczny mechanizm działania i podobną toksyczność dla pszczół. Sulfoksaflor stosowany zewnętrznie został zakazany w UE rozporządzeniem 2022/686, jednak nadal może być stosowany w szklarniach stałych.

Zakaz a rzeczywistość – czy pszczoły są bezpieczniejsze po 2018 roku

Odpowiedź na to pytanie jest złożona. Zakaz z 2018 roku niewątpliwie zmniejszył łączną masę stosowanych neonikotynoidów w środowisku polowym UE i ograniczył najgroźniejszą drogę ekspozycji pszczół – bezpośredni kontakt z nalistnie opryskiwanymi kwitnącymi roślinami.

Jednak kilka czynników ogranicza skuteczność zakazu. Po pierwsze, zarodniki imidakloprydu, klotianidyny i tiametoksamu zakumulowane w glebie przez lata wcześniejszego stosowania nadal przenikają do roślin i ich nektaru w stężeniach mierzalnych przez naukę. Połowiczny czas trwania tych substancji w glebie wynosi od kilku miesięcy do kilku lat w zależności od rodzaju gleby i warunków klimatycznych. Po drugie, derogacje krajowe oznaczały, że w wielu sezonach po 2018 roku zaprawione nasiona wciąż były wysiewane w kilku krajach UE. Po trzecie, substancje zastępcze trafiły do obrotu, a ich ocena ryzyka jest nadal niewystarczająca.

W 2023 roku EFSA opublikowała zaktualizowane wytyczne dotyczące oceny ryzyka pestycydów dla pszczół, które po raz pierwszy uwzględniają pszczoły dzikie i trzmiele na równi z pszczołą miodną, a także ryzyko chroniczne i subletalne, nie tylko śmiertelność ostrą. To fundamentalna zmiana metodologiczna, która w praktyce oznacza, że wiele dotąd dopuszczonych substancji może nie przejść nowej oceny.

Stanowisko EFSA i Komisji Europejskiej

EFSA – Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności – odgrywa kluczową rolę w ocenie naukowej pestycydów przed ich dopuszczeniem lub zakazem na rynku UE. Jej kolejne raporty dotyczące neonikotynoidów (2013, 2015, 2018) systematycznie wskazywały na wysokie ryzyko dla pszczół miodnych, trzmieli i dzikich pszczół samotniczych.

Aktualne stanowisko EFSA, zawarte w wytycznych z 2023 roku, wyraźnie stwierdza, że dotychczasowe protokoły oceny ryzyka były niewystarczające – skupiały się na ostrym działaniu lethalnym, pomijając skutki sublethalne, chroniczne i synergistyczne z innymi pestycydami. Nowe podejście metodologiczne wymaga uwzględnienia wszystkich tych aspektów, co de facto zaostrasza standardy dopuszczenia.

Komisja Europejska zleciła EFSA ocenę acetamipridu i flupyradifuronu pod kątem spełnienia aktualnych kryteriów zatwierdzenia – a szczególnie ich wpływu na dzikie pszczoły, dotychczas pomijanego w ocenach. Wyniki tej oceny mogą skutkować kolejnymi zakazami lub ograniczeniami i są śledzone z napięciem przez zarówno przemysł agrochemiczny, jak i organizacje pszczelarskie.

Neonikotynoidii a CCD – Colony Collapse Disorder

CCD (Colony Collapse Disorder) – masowe zanikanie rodzin pszczelich bez widocznego osypu, w którym lotnice opuszczają ul i nie wracają, pozostawiając matkę z małą grupą pszczół i zapasami – opisano po raz pierwszy na dużą skalę w USA w 2006 roku. Zjawisko to szybko przykuło uwagę mediów i naukowców, a neonikotynoidii stały się najpowszechniej wskazywaną przyczyną.

Naukowe stanowisko w sprawie związku CCD z neonikotynoidami jest jednak bardziej ostrożne. Większość badaczy uważa, że CCD jest zjawiskiem wieloczynnikowym – do jego wywołania przyczynia się kombinacja nosemozy, wirusów (szczególnie IAPV – Israeli Acute Paralysis Virus i DWV), ciężkiej warroozy, niedoborów żywieniowych i właśnie pestycydów, w tym neonikotynoidów. Neonikotynoidii przez swoje działanie immunosupresyjne mogą być czynnikiem wyzwalającym, który sprawia, że inne patogeny stają się śmiertelne przy poziomach wcześniej tolerowanych przez silne rodziny.

W Polsce CCD sensu stricto jest rzadko diagnozowane – częściej mamy do czynienia z klasycznym masowym osypem lub stopniowym zamieraniem rodzin. Niemniej subletalne skutki neonikotynoidów nakładają się na inne czynniki stresowe i wzmacniają ich działanie, co oznacza, że każda pasieka w pobliżu intensywnych upraw jest na nie narażona, nawet jeśli nie dochodzi do dramatycznych epizodów masowego osypu.

Sytuacja w Polsce – między zakazem a derogacjami

Polska jako kraj o rozległych uprawach rzepaku ozimego była i jest areną napięć między branżą rolniczą a środowiskiem pszczelarskim w kwestii neonikotynoidów. Minister Rolnictwa kilkakrotnie wydawał zezwolenia kryzysowe na stosowanie zapraw neonikotynoidowych do nasion rzepaku, powołując się na wzrost populacji śmietki kapuścianej i innych szkodników jesiennych.

Środowisko pszczelarskie, reprezentowane przez Polski Związek Pszczelarski i regionalne koła, konsekwentnie sprzeciwiało się derogacjom, wskazując, że – nawet przy zaprawianiu nasion, nie opryskach nalistnych – neonikotynoidii przenikają do roślin i ich nektaru, a pylące w sąsiedztwie rzepaku chwasty mogą stanowić skażone źródło pożytku dla pszczół. Napięcie to odzwierciedla szerszy europejski spór o to, kto powinien ponosić koszty ochrony upraw – rolnicy zmuszeni do stosowania alternatywnych, często droższych metod, czy pszczelarze tracący rodziny.

Od 2022-2023 roku sytuacja w Polsce stabilizuje się w kierunku trwałego braku derogacji – Komisja Europejska coraz wyraźniej sygnalizuje, że nawet derogacje krajowe muszą być zgodne z unijnym prawem i przechodzić ocenę EFSA. Nowe wytyczne EFSA z 2023 roku praktycznie eliminują możliwość uzyskania derogacji, która nie naruszałaby zasad ochrony pszczół.

FAQ

Czy zakaz neonikotynoidów z 2018 roku dotyczy również produktów importowanych do UE?

Zakaz obejmuje stosowanie tych substancji w UE, natomiast kwestia importu produktów rolnych z krajów trzecich, gdzie neonikotynoidii są nadal stosowane, była przez lata luką w systemie. Od 2023 roku rozporządzenie unijne wprowadziło zerowe limity MRL (maksymalne poziomy pozostałości) dla klotianidyny i tiametoksamu w żywności i paszach, co oznacza, że importowane produkty również nie mogą zawierać mierzalnych ilości tych substancji. W praktyce egzekwowanie tego wymogu na wszystkich przejściach granicznych jest wyzwaniem logistycznym.

Czy acetamipryd jest bezpieczny dla pszczół skoro nie jest objęty zakazem?

Acetamipryd przez lata był klasyfikowany jako mniej toksyczny dla pszczół od zakazanych trzech neonikotynoidów – działa na te same receptory nAChR, ale z niższym powinowactwem i krócej. Jednak nowe badania i zaktualizowane wytyczne EFSA z 2023 roku stawiają pod znakiem zapytania tę ocenę, szczególnie w odniesieniu do pszczół dzikich i sublethalnych efektów chronicznych. Komisja Europejska zleciła EFSA ponowną ocenę acetamipridu – jej wyniki mogą skutkować nowymi ograniczeniami. Na dziś acetamipryd jest dopuszczony, ale monitorowany.

Jak długo neonikotynoidii utrzymują się w glebie i roślinach po zaprzestaniu stosowania?

Czas połowicznego rozkładu neonikotynoidów w glebie wynosi od 148 do ponad 6000 dni w zależności od rodzaju substancji, temperatury, wilgotności i mikrobioty glebowej. Imidakloprid potrafi utrzymywać się w glebie przez kilka lat, a w warunkach suchych i chłodnych jeszcze dłużej. Oznacza to, że pola intensywnie traktowane neonikotynoidami przed 2018 rokiem mogą wciąż stanowić źródło ekspozycji dla pszczół przez kolejne lata, nawet bez nowych aplikacji.

Czy pszczoły mogą wykształcić odporność na neonikotynoidii?

Badania wskazują, że pszczoły miodne mają ograniczone możliwości detoksykacji neonikotynoidów w porównaniu z innymi owadami, ponieważ ich genomy zawierają mniej genów kodujących enzymy cytochromu P450 odpowiedzialne za metabolizm ksenobiotyków. Pewne populacje wykazują nieznacznie wyższy poziom tolerancji, ale nie ma mowy o odporności porównywalnej do tej, jaką szkodniki wykształciły na klasyczne insektycydy. Selekcja pszczół odpornych na neonikotynoidii jest kierunkiem badań, ale nie przyniosła dotąd praktycznie użytecznych wyników.

Czy miód z terenów, gdzie stosowano neonikotynoidii, jest bezpieczny dla człowieka?

To pytanie dotyczy dwóch aspektów: obecności pozostałości w miodzie oraz ich toksyczności dla człowieka. Badania laboratoryjne wykrywają śladowe ilości neonikotynoidów w miodzie z wielu europejskich regionów, jednak ich stężenia są wielokrotnie poniżej wartości ADI (akceptowalne dzienne pobranie) dla człowieka. Neonikotynoidii wykazują znacznie wyższą toksyczność wobec receptorów nAChR owadów niż ssaków. Dla pszczół te stężenia są biologicznie istotne, dla człowieka – według aktualnej wiedzy – bezpieczne. Nowe MRL na poziomie zerowym dla klotianidyny i tiametoksamu nie wynikają z udowodnionej toksyczności dla człowieka, lecz z zasady ostrożności.

Jakie alternatywy dla neonikotynoidów mają dziś rolnicy?

Alternatywy obejmują kilka kategorii: biologiczne środki ochrony (preparaty na bazie grzybów entomogenicznych jak Beauveria bassiana, nicieni entomopatogennych, wyciągów roślinnych); pyrethroidy stosowane wieczorem po zakończeniu aktywności pszczół; agrotechnikę – głęboka orka niszcząca zimujące stadia szkodników, odpowiedni dobór odmiany i termin siewu; naturalnych wrogów – wprowadzanie lub zachowanie populacji biegaczowatych, pająków i ptaków owadożernych przez tworzenie miedz i pasów kwitnącej roślinności. Żadna z tych metod nie dorównuje skutecznością zaprawom neonikotynoidowym, co jest głównym argumentem środowisk rolniczych w debacie o derogacjach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *